Prev Next

YouTube jak telewizja. Max Kolonko pobił rekord

Mariusz Max Kolonko „MaxTV”

Niemal 1 mln 200 tys. odsłon komentarza politycznego w serwisie YouTube. Tego jeszcze nie było. Mariusz Max Kolonko popularnością, wygrywa z najbardziej znanymi programami publicystycznymi, emitowanymi w telewizyjnych kanałach informacyjnych.

23 maja Mariusz Max Kolonko w swoim kanale MaxTV na YouTube, opublikował komentarz zatytułowany „Atak w Londynie”. Film ten, ma już niemal 1 200 000 odsłon, prawie 8 000 komentarzy i 12600 pozytywnych ocen, czyli „łapek w górę”.

Jest to chyba pierwszy w Polsce komentarz polityczny, który zdobył taką popularność. Jednocześnie wygrał z programami publicystycznymi, emitowanymi w kanałach tradycyjnej telewizji.

Mała widownia programów publicystycznych

Popatrzcie zresztą sami na oglądalności programów publicystycznych w TV, gdyż zapewne często, nawet nie mamy świadomości, jak małą liczbę polaków publicystyka interesuje.

Zaledwie niespełna 400 tys. osób ogląda program „Kropka nad i” Moniki Olejnik w TVN24. Najpopularniejsze odcinki, zbierają przed telewizorami maksymalnie 600 tys. widzów.

Nieco więcej widzów, w kwietniu tego roku, miał program „Kawa na ławę” Bogdana Rymanowskiego emitowany w tej samej stacji. Oglądało go 680 tys. osób.

„Puszkę Paradowskiej” w Superstacji oglądało niespełna 68 tys. widzów, a „Debatę Piotra Gembarowskiego” w tej samej stacji o 2 tys. osób mniej.

Kolonko królem YT?

Ale oczywiście nie ma co wieszczyć końca TV i mówić, że od dziś istnieje tylko YT, a w nim Mariusz Max Kolonko. Większość jego wideo-komentarzy ma przecież poziom oglądalności nieco przekraczający oglądalność programów emitowane w Superstacji. Z tym jednak, że jego kanał istnieje zaledwie kilka miesięcy i liczba jego widzów wzrasta, a w przypadku Superstacji, mimo iż funkcjonuje ona od lat kilku, zauważamy trend odwrotny.

Ten dziennikarz – Max Kolonko – (którego znamy chyba przede wszystkim jako korespondenta „Wiadomości” w USA), publicysta, a ostatnio chyba można go nazywać również youtuberem, po prostu doskonale odnajduje się właśnie w tym kanale komunikacji, spełniając podstawowe kryteria, które stawiają przede wszystkim widzowie, ale i sam YT.

1) Kolonko jest autentyczny. Internet nie lubi ściemy, a Kolonko jest dokładnie taki jakiego znany sprzed kilku lat z przekazów TV (tylko nieco starszy).

2) Kolonko jest kontrowersyjny. Uderza w te najbardziej czułe nuty. Nie jest poprawny politycznie. Nie jest nijaki. A taki powinien być każdy publicysta. Zresztą proszę popatrzeć na komentarze choćby tzw. „prawicowych publicystów”: Cezarego Gmyza, Rafała Ziemkiewicza, czy Bronisława Wildsteina. Większość ich ostrych komentarzy, także na YT, ma zazwyczaj minimum kilkadziesiąt tysięcy odsłon, a nie są to typowe kanały tych publicystów.

3) Kolonko publikuje regularnie. YT i jego użytkownicy właśnie tego oczekują.

4) MaxTV to sformatowany kanał. Ten sam styl, to samo miejsce, mniej więcej ten sam czas nagrania, sposób mówienia, zachowania.

5) Kolonko doskonale czuje się przed kamerą, to widać, słychać i czuć.

6) Kolonko zbiera subskrybentów. Ma ich w tej chwili niemal 144 tysiące, co może nie jest jakąś oszałamiającą liczbą, gdyż kilku polskich youtuberów ma już ponad 500 tys. subskrypcji, ale jest to już liczba znacząca, zwłaszcza, że na kanale Maxa jest dopiero 88 filmów. Zwróćcie uwagę jak ważni są subskrybenci. To oni są wiernymi widzami, którzy oglądają praktycznie każdy odcinek programu, a to widać choćby po statystykach odsłon poszczególnych filmów.

7) Kolonko rozmawia ze swoimi widzami. O tym często zapominają twórcy kontentu wideo, którzy trafili na YT np. z tradycyjnych mediów, gdzie przekaz jest jednostronny: dziennikarz publicysta mówi, widz słucha/ogląda/czyta. Nawet w materiale, który przekroczył 1 mln odsłon, część swojego programu Max przeznacza na odpowiedzi na pytania i informacje właśnie związanych z tym co się dzieje z jego kanałem, a także dziękuje swoim widzom, ze z nim są.

A miało być tak łatwo…

Jak widać, niestety internet i YouTube, wcale nie jest kurą znoszącą złote jajka. Nie wystarczy wrzucić czegokolwiek, kiedykolwiek, aby zdobyć popularność i pieniądze. To praca jak każda inna. Ponadto trzeba mieć coś do powiedzenia i osobowość/charyzmę, którą nie każdy posiada (przynajmniej nie na tyle silną, aby porwać tłumy). Wiele można oczywiście wypracować, ale jeśli nie ma się do tego predyspozycji, chyba nie ma co marzyć o YouTubowej karierze, choć jak widać kanał ten już jest potężną siłą, a będzie odgrywał coraz większą rolę w komunikacji i budowaniu choćby personal brandingu.

Komentarz Jacka Gadzinowskiego (gadzinowski.pl), specjalnie dla czytelników www.TrescJestNajwazniejsza.pl:

„Max Kolonko, to osoba która posiada osobowość. Bardzo dobrze odnajduje się w specyfice Youtube. Jest wygadany, ma określony format programu, jest konsekwentny, skrupulatny oraz kontrowersyjny. Widać dobry background umiejętności zachowania się przed kamerą. Nie można przejść obok niego nie zauważając go. Jego ostatni sukces jest wynikiem ciężkiej, ponad półrocznej pracy nad kanałem YT oraz treściami tam umieszczanymi. Trafia z materiałami na podatny grunt, ponieważ w Polsce mało jest oryginalnych treści, zwłaszcza dotyczących komentarzy politycznych, czy ekonomicznych. Te treści są również kontrowersyjne, czasem celnie punktują zaniechania mediów tradycyjnych. To celowy zabiega Maxa, który stawia się niejako „w kontrze”, budując w ten sposób swoje grono odbiorców.”

Robert Stępowski

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.