Prev Next

Wywiad z Maziarskim mnie nie powalił

Wojciech Maziarski w lipcowym „Press”

Przeczytałem wywiad z Wojciechem Maziarskim, byłem naczelny „Newsweek Polska” w miesięczniku „Press” (07.12). Nie poraził mnie, nie wstrząsnął, nie sprawił bym się czegoś nowego dowiedział. Określenie „niedosyt” jest zbyt delikatne po tej lekturze.

„Press” jest jedną z tych, nielicznych, gazet, która zazwyczaj dociska ostro swojego rozmówcę. W wywiadzie z Maziarskim dziennikarz wydaje się być dobrze do rozmowy przygotowany, ale mam wrażenie, jakby dostał przykaz poruszenia 3-4 wątków (Springer, Towarzystwo, ojciec), do czego się przygotował i nic więcej.

Nie dowiedziałem się niczego o zawodowych planach Maziarskiego, a jakoś trudno mi uwierzyć, że po byciu naczelnym jednego z najsilniejszych tygodników opinii, wystarcza mu bycie jednym z wielu felietonistów „GW”.

Ja, na pewno, dopytywałbym o: kondycję dziennikarstwa, a właściwie miejscach pracy dla dziennikarzy. Chciałbym poznać rozmówcę, nie tylko od strony wymienienia go na Lisa, ale również jak widzi i postrzega prasę. Czy sam zacznie pisać bloga, a może przyłączy się do jakiejś platformy blogowej? Czy używa twittera/facebooka, czy ma pomysł jak zarabiać w prasie i na prasie (poza tym, że się pisze do gazety, wydawca drukują i płaci)? Co się stanie, kiedy wydawców nie będzie stać, aby płacić?.

A tu – w wywiadzie – kilka pytań o tym, kilka o tamtym. Jakoś Maziarski, ani nie pokazał co w nim siedzi, ani dziennikarka go nie wkurzyła pytaniami, na które być może nie chciałby odpowiadać.

Szkoda, bo osobiście, wiązałem duże nadzieje z tym wywiadem i pojechałem nawet tuż przed godz. 22 do Empiku, aby kupić „Press” – czyli się poświęciłem :)

Ale cóż…

Warto, bo przecież Treść Jest Najważniejsza :)

Mam nadzieję, że przynajmniej Wam ten wywiad się podobał.

Robert Stępowski

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.