Prev Next

„W market[r]ingu”. Dużo praktycznych przykładów i analiz – szkoda, że z USA

"W market[r]ingu. Jak nie zginąć w świecie mediów społecznościowych"

„W market[r]ingu. Jak nie zginąć w świecie mediów społecznościowych”

Media społecznościowe. Niby wszyscy się na nich znamy. Niby wszyscy z nich korzystamy, ale marketingowe sukcesy w nich odnosi naprawdę niewielu, a ci którzy je odnoszą, zazwyczaj albo nie chcą, albo nie potrafią podzielić się wiedzą jak to zrobili. Są jednak wyjątki.

Trudno dziś pisać (książki) o mediach społecznościowych z co najmniej dwóch powodów:

Po pierwsze, aby nie zostać posądzonym o banał, czyli nie pisać o tym co wszyscy już wiedzą.

Po drugie, komunikacja w mediach społecznościowych jak i one same, zmieniają się tak dynamicznie, że to co dziś zostanie napisane, za kilka tygodni, czy miesięcy, gdy ukaże się książka, może być już zupełnie nieaktualne i nie przystające do rzeczywistości.

Próbę okiełznania tego żywiołu – i to chyba całkiem udaną – podjął Gary Vaynerchuk w książce „W market[r]ingu. Czyli jak nie zginąć w świecie mediów społecznościowych”.

Nim przejdę do opisywania plusów i minusów tej książki, zachęcam do przeczytania kilkuzdaniowego cytatu z niej, który, mam nadzieję, pomoże poczuć klimat i styl tej książki.

„Media społecznościowe są jak kokaina – dają natychmiastową przyjemność i silnie uzależniają. Trzymając swoje urządzenia mobilne w ręku, ludzie niejako wstrzykują sobie towar w postaci ciągłego i niezwykle hałaśliwego potoku informacji, zdjęć i interaktywności. I tak jak z każdym narkotykiem – im więcej biorą, tym więcej im trzeba” (str. 2).

Dość łatwo zauważyć, że styl i język tej książki różni się od tego, którym posłużył się w swojej książce Michał Sadowski.

Autor książki porównuje współczesny marketing do codziennej walki bokserskiej, w której niezbędna jest ciągła czujność, umiejętność analizowania swoich działań i działań przeciwnika. Uczy jak zadawać w prosty sposób lewe proste i prawe sierpowe.

Ten ogólny przekaz książki jest bardzo ważny, gdyż rzuca nieco inne światło na media społecznościowe, pomaga w tym, byśmy jako osoby zajmujące się komunikacją marketingową, zaczęli myśleć o nich nieco bardziej nieszablonowo.

Książka ta, niesie jednak ze sobą jeszcze inną, dużo istotniejszą wartość i chyba to właśnie wyróżnia ją spośród innych pozycji – Czytelnik znajdzie w niej wiele dokładnie opisanych, przeanalizowanych i ocenionych przykładów konkretnych działań i kampanii. Autor nie boi się pisać nawet o największych, globalnych markach, krytycznie i wskazywać jakie błędy w swojej komunikacji popełniają.

Autor opisuje dobre i złe działania prowadzone w kilku, najpopularniejszych serwisach społecznościowych: Facebook, Twitter, Pinterest, Instargam, Tumblr. Problem polega jednak na tym, że w Polsce używamy tylko niektórych z tych serwisów. Prawie każdy Polak ma profil na Facebook’u. Specyficzna, ale wciąż niewielka, grupa odbiorców znajduje się na Twitter’ze. Rośnie liczba użytkowników serwisu umożliwiającego publikację zdjęć oraz krótkich filmików Instagram, ale z Pinterest’a, a tym bardziej z Tumbler’a korzystają tylko nieliczni.

Przydałaby się tak napisana książka z przykładami działań w naszym kręgu kulturowym, a najlepiej konkretnie w Polsce.

Zapewne jednak książka przynosi szereg inspiracji. Warto ją mieć pod ręką, gdy przygotowujemy kolejną kampanię, czy mniejsze działania promocyjne, aby podpatrzeć jakie błędy popełnili inni i samemu już ich nie popełniać.

Książka została ładnie wydana przez Wydawnictwo Słowa i Myśli. W środku pełen kolor i kredowy papier, przez co książka, choć ma niespełna 200 stron i miękką oprawę, to wcale mało nie waży ;)

Życzę przyjemnej lektury.

Książkę „W market[r]ingu. Czyli jak nie zginąć w świecie mediów społecznościowych” można kupić na www.KsiegarniaROSTER.pl>>>

Robert Stępowski

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.