Prev Next

Treść buduje silne i rozpoznawalne marki – także osobiste

naTemat.pl 4.03.2013r. „Karnowscy vs. „Lisiccy”, czyli jak niepokorni dziennikarze skoczyli sobie do gardeł”

Ile powinno być Ciebie i Twojej marki w mediach? Kto i w jakim kontekście powinien o Tobie lub Twojej marce mówić? Ile sam pracy musisz włożyć, a kiedy „maszynka” zaczyna się kręcić sama?

Blogerzy aż kipią z radości, kiedy pojawiają się w tradycyjnych mediach, a wydawać, by się mogło, że skoro tworzą swoje media, na obecność np. w gazetach nawet nie powinni zwracać uwagi. A jednak zwracają.

Można oczywiście inwestować w SEO i SEM. Można spamować swoimi linkami we wszystkich możliwych komentarzach na innych blogach i na Facebooku. Można nawet wykupić reklamę, aby doprowadzić do szybkiego wzrostu oglądalności swojego bloga. Rzadko zdarza się, aby organiczny przyrost liczby Czytelników był oszałamiający.

A przecież bloga piszemy nie dla siebie, a dla Czytelników.

O co więc mi chodzi z tymi tradycyjnymi mediami? Otóż kiedyś wspominałem już o mojej wizycie w Bytowie, a ostatnio, przeczytałem utrzymany w podobnym tonie wywiad z Szymonem Sikorskim, prezesem wrocławskiej agencji public relations Publicon. Sikorski, potwierdza w nim, moje spostrzeżenia, że choć internet jest niezwykle silnym medium, to w realnym życiu funkcjonują tylko te osoby i marki, które pojawiają się również w tradycyjnych mediach: prasie, radiu, telewizji.

Trudno jednak blogerowi, który „skrobie” po nocach teksty, o swoim średnio ciekawym życiu, przebić się ze swoimi historiami do tradycyjnych mediów. Dlatego warto pisać tematycznego bloga. Trzeba skoncentrować się na jednej dziedzinie i jej się poświęcić.

Ja, w ostatnim okresie, komentowałem kampanię Europy (tekst ukazał się w „Wiadomościach Turystycznych” – papier), wczoraj wysłałem ekspercki tekst o marketingu miejsc do marcowego wydania „Rynku Turystycznego” – papier. W piątek w serwisie PRoto.pl ukazał się tekst dotyczący wydatków na promocję miast wojewódzkich. Jestem jednym z trzech ekspertów wypowiadających się w tym tekście obok Anny Proszowskiej-Sali i Adama Mikołajczyka.

Dziś, zupełnie przez przypadek, moje wideo z konferencji Pawła Lisickiego zilustrowało tekst opublikowany w serwisie naTemat.pl. Już w statystykach mojego bloga widzę wzrost jego oglądalności.

Zatem widzicie, że prawdą jest to, co pisałem kilka dni temu na temat znaczenia contentu w działaniach marketingowych i promocyjnych. On działa, tylko powoli. Wolniej niż reklama. Choć jak spojrzycie na zrzut z ekranu tekstu z moim wideo, zobaczycie, że to wygląda jak reklama mojego bloga :)

Wrócę na koniec jeszcze raz do Szymona Sikorskiego i wywiadu, którego udzielił „GW”. Mówi w nim o internecie: „To taka zawiedziona miłość, bo bardzo liczyłem na to, że internet będzie prowadził do zmiany. Może musimy jeszcze do tego dojrzeć, a może po prostu się myliłem? Może to nie jest medium, które może coś zmieniać w naszych nawykach, polityce czy tym, czym się zajmuję na co dzień, czyli public relations”.

Tymczasem we wstępniaku swojego „TURNON Magazin” informuje, że jeszcze w pierwszym kwartale tego roku Publikon chce uruchomić studio telewizyjne.

Po co? Wątpię, by agencja public relations przygotowywała materiały do tradycyjnej telewizji. Przypuszczam, że studio ma służyć do produkcji wideo, które będzie dystrybuowane w sieci.

Warto zatem tworzyć treści do sieci, bo stąd, dość łatwo przedostać się do tradycyjnych mediów. Ale to treści tworzą tą trampolinę z internetu do świata rzeczywistego bez względu na to, czy zależy Ci na zbudowaniu osobistej marki, czy też marki firmy, lub produktu. Pamiętaj jednak, że istnienie wyłącznie w sieci – to zbyt mało. Ale nie istniejąc w internecie, trudno zaistnieć w tradycyjnych mediach, dzięki którym stajesz się realny i wartościowy.

Robert Stępowski

www.TrescJestNajwazniejsza.pl

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.