Prev Next

Tekst o Karasińskiej i odpowiedź Point Group

„Press” – październik 2012. Warto przeczytać.

Aleksandra Karasińska, zastępca naczelnego „Newsweek Polska” działa na swojego byłego pracodawcę, Platformę Mediową Point Group, wydawcę tygodnika „Wprost”, jak przysłowiowa „płachta na byka”. Wystarczyło, że odniosła się ona tylko kilkoma słowami do przyczyn konfliktu między Tomaszem Lisem i PMPG w najnowszym „Press”, by już dziś pojawiło się obszerne oświadczenie wydawcy tygodnika „Wprost”.

Dziś już napisałem, tekst, właśnie miałem go opublikować na blogu, gdy tu nagle, informacja na twitterze Michała M. Lisieckiego, prezesa Platformy Mediowej Point Group, linkująca do obszernego oświadczenia dotyczącego tekstu „Bezcenna” opublikowanego w najnowszym wydaniu miesięcznika „Press”.

Cóż, więc robić. Szybko z plecaka wyciągnąłem zakupionego wczoraj „Pressa”, przeczytałem tekst o Aleksandrze Karasińskiej, następnie wspomniane oświadczenie i piszę co następuje :)

  • Bardzo ciekawa sylwetka zastępcy redaktora naczelnego „Newsweek Polska”, która z Tomaszem Lisem, jako jego zastępca, pracowała już w tygodniku „Wprost”, a wcześniej w „Wydarzeniach” Polsatu;
  • Tekst wyważony, zaprezentowane opinie sympatyków i przeciwników Karasińskiej i to co ważne znaczna część pod nazwiskami (trochę inaczej było w przypadku sylwetki Eryka Mistewicza);
  • Nie ma zbyt wiele ciągłego maglowania sprawy „dlaczego Lis został zwolniony z tygodnika „Wprost””, choć oczywiście ten temat się przewija, bo pociągnął za sobą sporo zmian na prasowym rynku i wciąż jest wiele pozostających bez odpowiedzi pytań.
  • Najlepiej podsumowuje, a właściwie opisuje osobę Aleksandry Karasińskiej, przytaczana przez „Press” wypowiedź byłej dziennikarki „Newsweeka”: „Redakcją rządzi Tomek, ona jest od czarnej roboty”.

Czy jednak jest coś złego w tym, że Karasińska jest „wiecznym zastępcą”? Moim zdaniem nie.

Każdy robi to w czym najlepiej się czuje. Lis jest kreatorem, wyznacza kierunki, ponadto jest celebrytą, a więc osobą firmującą swoim nazwiskiem całe przedsięwzięcie. Nie ma zapewne ani czasu, ani ochoty, aby siedzieć w redakcjach, czytać teksty, załatwiać sprawy, które być może z pozoru są bzdurne i na pewno nie strategiczne, ale akceptacji szefa wymagają. On ma być twarzą każdego projektu, w którym się pojawia, resztę mają zrobić ludzie. Jeśli wie, że Karasińska, nie będzie kopać pod nim dołków, że doskonale rozumie jego oczekiwania, że nie stanowi dla niego zagrożenia, to ją trzyma.

Oczywiście, że zapewne lepiej by było, gdyby nie tworzyły się takie „kółka wzajemnej adoracji”, ale chyba nie jesteśmy dziećmi i zdajemy sobie sprawę z tego, że nie żyjemy w świecie idealnym.

Wracając jednak do oświadczenia Point Group, chcę Wam zaprezentować tylko jeden z jego fragment, wydaje mi się najciekawszy. I jeśli faktycznie tak było jak w przytoczonym poniżej oświadczeniu, to powiem tylko tyle – NIEZŁY GIGUŚ ;)

„Do zwolnienia Tomasza Lisa doszło niezwłocznie po tym, jak wydawca otrzymał i potwierdził w wiarygodnych źródłach informacje o tym, iż redaktor naczelny WPROST osobiście prezentował oferty sprzedażowe swojego nowego projektu strategicznym partnerom WPROST, m.in. jednej z firm funkcjonującej na rynku paliw oraz jednemu z operatorów telefonii komórkowej. Sposób złożenia ofert był na tyle niestosowny, iż w odbiorze osób zarządzających tych firm, składał je redaktor naczelny WPROST, a nie przedsiębiorca prowadzący własną firmę. W tym samym czasie Tomasz Lis, nie informując o odbytych spotkaniach handlowych, złożył wydawcy propozycję, aby z prezesami owych firm przeprowadzić i opublikować w tygodniku WPROST debatę wzorowaną na debacie „Polityki” (Nr 47/2010 (2834) – s. 36), co jednoznacznie wskazywało na połączenie korzyści osobistych z naruszeniem wysokich standardów, za które wydawca cenił i szanował redaktora naczelnego.

Osoba, która tak dalece narusza własne zasady i standardy, w percepcji Zarządu AWR „Wprost” nie mogła być dalej wiarygodna jako redaktor naczelny. Dlatego do wypowiedzenia umowy doszło natychmiast po tym, jak wydawca zweryfikował otrzymane informacje i potwierdził ich prawdziwość, niezależnie od tego, że z punktu widzenia właśnie wydawcy był to najgorszy możliwy moment na taką decyzję – w dniu gali Człowiek Roku Tygodnika WPROST.”

Robert Stępowski

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.