Prev Next

„Sfejsowani” czyli jak internet zmienia nasze życie

Książka "Sfejsowani"

Książka „Sfejsowani”

Informacja prasowa, którą otrzymałem wraz z książką „Sfejsowani”, rozpoczyna się wręcz dramatycznym zdaniem: „Psychologowie alarmują – media społecznościowe uzależniają tak samo jak alkohol, narkotyki i hazard”. Na szczęście, to tylko zachęcający nas do sięgnięcia po książkę materiał promocyjny…

Autorka książki „Sfejsowani”, dr Suzana E. Flores, nie jest w swoich osądach tak radykalna jak autorzy przytoczonej notki prasowej. Wręcz przeciwnie, w sposób bardzo wyważony porządkuje zachodzące w naszym życiu, pod wpływem Facebooka, niewątpliwie niezwykle istotne zmiany.

Książka ta pomaga zrozumieć Facebooka i inne portale społecznościowe, nie od ich technicznej strony, czy też marketingowych możliwości ich wykorzystania, ale od tego, jak na nas wpływają, jak zmieniają nasze życie i relacje z innymi osobami – zarówno w realu jak i w przestrzeni wirtualnej.

Zapewne jej przeczytanie nie zaszkodzi nikomu. Bez względu na wiek i to jak głęboko w Facebook’owym świecie jesteśmy zakorzenieni. Rekomendowałbym ją jednak głównie: rodzicom, nauczycielom, opiekunom dzieci i młodzieży, którzy fenomenu mediów społecznościowych nie rozumieją, bo w nich nie są obecni, albo korzystają z nich tak sporadycznie i niechętnie, że zrozumieć nie chcą. A w moim przekonaniu (choć to autorka książki jest psychologiem, a nie ja) trudno budować relacje z dziećmi, nie znając świata, w którym one żyją, ale także chronić je przed ewentualnymi niebezpieczeństwami, nie wiedząc ani o ich istnieniu, ani o tym skąd się one biorą i jak działają.

Poniżej, kilka cytatów, właśnie z książki „Sfejsowani”, które mam nadzieję, pozwolą Wam poczuć klimat tej pozycji:

„Psychologowie codziennie wysłuchują pacjentów, którzy opowiadają o problemach dotyczących Facebooka”.

„Prezentowanie się na tej paradzie próżności, podczas gdy znajomi wychwalają niemalże każdy twój krok, jest wręcz upajające. Wydaje się, że to główny urok facebookowych postów – nie tylko możemy jak nigdy wcześniej wypowiadać się przed wieloma osobami jednocześnie, lecz możemy również decydować, czym się dzielimy i w jaki sposób, co pozwala nam na stworzenie siebie od nowa”.

„Nawet ci z nas, którzy nie wyolbrzymiają w internecie własnych dokonań, w jakiś sposób się retuszują. A im bardziej próbujemy wydawać się takimi, jakimi sądzimy, że powinniśmy być, tym bardziej tracimy z pola widzenia naszą prawdziwą osobowość”.

„Ci, którzy porównują swoje życie z życiem innych na podstawie tego, co widzą na Facebooku, często uznają je za kompletnie nudne i mniej udane. Ich poczucie własnej wartości słabnie, a kiedy ta tendencja się utrzymuje, koniec końców, zaczynają się uciekać do zachowań jeszcze pogarszających sprawę”.

„Dziś bardziej niż kiedykolwiek wydaje się, że utrata naszej prywatności jest mniej istotna od tego, co w naszym mniemaniu zyskujemy, ujawniając informacje o sobie, czyli od bliższych więzi z osobami, które myślą podobnie”.

„Jako ludzie mamy silna potrzebę interakcji między sobą. To ta potrzeba sprawia, że wielu z nas poszukuje na Facebooku znajomych i obserwatorów. Ci z nas, którzy dodają do swojej listy cała masę ludzi, robią tak, bo pragną poczuć się ważni”.

„Dla niektórych ogłoszenie związku (zmiana statusu na Facebooku) świadczy o tym, że partnerzy cenią siebie nawzajem, nawet bardziej niż wzajemne okazywanie sobie uczuć. Z jakiegoś powodu relacja nie wydaje się „oficjalna”, dopóki nie zostanie proklamowana za pośrednictwem odpowiedniej funkcji na Facebooku”.

„Wielu nastolatków wspomina „aferach” jako o główny powodzie, dla którego wycofują się z Facebooka. Wola inne sieci, w których takie sytuacje nie są tak rozpowszechnione oraz które są strefami bez rodziców. Pomimo narzekania na afery i utraty entuzjazmu wobec Facebooka większość nastolatków nie kasuje tam swoich kont. Tym, co sprawia, że nadal się tam logują, jest prawdopodobnie zjawisko znane pod nazwą FOMO, lęk przed przegapieniem jakiejś ważnej informacji, wydarzeń towarzyskich i rozmów”.

Robert Stępowski

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.