Prev Next

Reklama natywna, czyli wszystko jest na sprzedaż

Tomasz Lis. Źródło: naTemat.pl

Wydawcy szukają pieniędzy – wszędzie. Tomasz Lis występuje w reklamach, a „Rzeczpospolita” tworzy ładnie brzmiący Instytut Myśli Gospodarczej, z którym niewiele wspólnego chce mieć Jakub Kurasz.

Sam jestem małym wydawcą. W portfolio trzy gazety (dwie lokalne i jedna poświęcona marketingowi miejsc). Kilka serwisów www. Koszty ścięte do granic możliwości.

Mimo to, kiedy podsumowuję każdy kolejny miesiąc – krew mnie zalewa i mam ochotę rzucić to wszystko i robić cokolwiek innego, byle jak najdalej od mediów.

Ten, kto nie pracował w mediach w ostatnich latach, nawet nie zrozumie o czym piszę.

Jest źle, a jeszcze trochę gorzej być może.

Dlatego coraz mniej dziwię się temu, że Tomasz Lis „sprzedaje” sam siebie, aby wystąpić w reklamie, aby pokazać reklamodawcom, że można inaczej zaprezentować swoje marki, że generalnie można kupić wszystko. Ważne, aby była kasa na czynsze, ZUS-y, wypłaty i inne opłaty.

Posłuchaj rozmowy z Tomaszem Machałą, redaktorem naczelnym naTemat.pl>>>

Ja, staram się oddzielać informacje od reklam. Tylko czy warto? Może jednak trzeba sprzedać wszystko. Wystarczy spojrzeć nieco bardziej krytycznym okiem na gazety, aby przekonać się ile tekstów jest „sprzedanych” w taki, czy inne sposób. Może tak się zmieniły czasy i tak trzeba?

Kiedy pojawił się pomysł utworzenia przez Gremi Media Instytutu Myśli Gospodarczej zapaliła mi się w głowie czerwona lampka i pojawiło się pytanie „czy aby nie…”. No właśnie. Na to pytanie wciąż nie znam odpowiedzi. Zna je zapewne Jakub Kurasz i wydawca „Rzeczpospolitej”.

A wiecie o czym myślę? Na portalu Wirtualnemedia.pl znajduje się takie oto zdanie opisujące przyszłą działalność IMG „Instytut zajmował się będzie także doradztwem strategicznym wobec podmiotów publicznych (administracja centralna, samorządy) i prywatnych (firmy, stowarzyszenia) oraz działalnością ekspercką na potrzeby mediów i instytucji partnerskich”.

Czym ma być więc IMG? Moim zdaniem czymś, co łączy rolę: agencji consultingowej, działu szkoleń i łącznika między działem reklamy i redakcją.

Proste działanie: szkolenie, wspólna debata, doradztwo, tekst w gazecie… Jeśli posiadasz budżet, przychodzisz do IMG i otrzymujesz pełną ofertę na wspólne działania. To dodatkowe pieniądze dla wydawnictwa i piękne publikacje dla marki w prestiżowych, biznesowych tytułach.

Oczywiście trochę wydawca „Rz” odbiera chleb agencjom PR, ale przecież mamy wolny rynek. Wprowadzając tego typu ofertę – w tak jawny sposób – zapewne zdobędzie silną pozycję, zwłaszcza mając taki brand jak „Rzeczpospolita”.

Zresztą, gdybym aktualnie, po kilku niezbyt jasnych sytuacjach związanych z firmami PR-owymi, osobiście miał komuś rekomendować współpracę z takim instytutem, to rekomendacji bym udzielił. Na pewno, przynajmniej na początku, każda tego typu współpraca odbije się pozytywnie na firmach, które podejmą taką współpracę. Choć branża być może będzie krytykować, zapewne trochę zazdroszcząc dodatkowego źródła dochodów.

Być może Gremi Media stwierdzi, ze źle zinterpretowałem założenia stawiane przed mającym powstać Instytutem Myśli Gospodarczej. Być może. To tylko moje przemyślenia nie podparte żadnymi informacjami.

Przeczytaj o „Press” i „naTemat”>>>

Czy dobrze, że Tomasz List występuje w reklamie, a „Rzepa” świadczy usługi doradcze? Nie wiem. Póki co, nie stosuję u siebie takich działań, ale coraz częściej zastanawiam się, czy niestety nie jest to jedyna droga do dalszego funkcjonowania…

Robert Stępowski

Zdjęcie pochodzi z serwisu naTemat.pl>>>

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.