Prev Next

Polskapresse przejmuje Media Regionalne. Będą zwolnienia?

Będą zwolnienia w Mediach Regionalnych, zniknie marka „MM” czyli „Moje Miasto”, UOKiK zmusi Polskapresse do sprzedaży tytułów w miastach, w których się będą dublować. Dzięki tym działaniom Polskapresse opracuje bardziej konkurencyjną ofertę reklamową, zmniejszy koszty działalności i wciąż będzie borykać się z brakiem dziennika w Warszawie oraz na Mazowszu – a przez to cały czas będzie uważana przez część marketerów i domy mediowe za wydawcę „prowincjonalnego”.

Dobrze się stało, że wreszcie doszło do konsolidacji rynku prasy regionalnej. Ta konkurencja nie miała sensu, zwłaszcza w obecnej, trudnej sytuacji.

Oczywiście to, o czym napisałem we wstępie do tego wpisu, to wyłącznie moje przypuszczenia, ale uważam, że jak najbardziej trafne, które z czasem staną się realnymi działaniami.

Zwolnienia w Mediach Regionalnych są nieuniknione

Tytuły wydawane przez Media Regionalne.

Można rozdzierać szaty i lamentować, że będą zwolnienia i że nowy właściciel pozbawi środków do życia wiele osób, nie zwracając uwagi na ich osobiste i materialne problemy, a także brak możliwości znalezienia nowej pracy. Oczywiście, że będą zwolnienia. Na początek cięcia w obszarze dublujących się stanowisk, a następnie w redakcjach, dystrybucji, marketingu i reklamie (w zespołach sprzedażowych). Przecież żaden pracodawca nie będzie utrzymywał nikogo, tylko z troski o byt tego pracownika. Jaki miałby w tym interes? Przecież to kapitalizm, choćby najbardziej kwiożerczy i nieludzki, to jednak wciąż kapitalizm, o który (ja nie bom zbyt młody) osoby w wielu 40+ walczyły, tak samo jak o wolność słowa, dzięki któremu, wielu obecnych i byłych dziennikarzy, mogło żyć.

Oczywiście, że to przykre gdy ktoś traci pracę i nie może znaleźć innej. Znam to doskonale z autopsji. Nie wyobrażam sobie jednak, że Polskapresse poważnej restrukturyzacji zatrudnienia nie przeprowadzi.

Myślę również, że w Grupie Wydawniczej Polskapresse nadszedł wreszcie czas na uporządkowanie własnego portfolio. Pisałem już na ten temat. Liczba marek, którą w swojej ofercie posiada to wydawnictwo, jest praktycznie niezliczona. Uważam, że należałoby wiele z nich zlikwidować i połączyć. Po przejęciu Mediów Regionalnych, kiedy tytułom prasowym płatnym i bezpłatnym, a także serwisom internetowym, trzeba będzie się dokładnie przyjrzeć, można będzie również wyczyścić własne podwórko.

Gazety w Warszawie

Polskapresse, dzięki tej inwestycji, zrobiła także mały kroczek w kierunku wejścia na rynek mazowiecki. Do MR należał „Tygodnik Ostrołęcki”. Bardzo silna gazeta.

Dziwi mnie, że kilka lat temu, już po wygaszeniu na Mazowszu tygodników „Nasze Miasto” PP nie kupiła tygodników lokalnych, należących kiedyś do „Życia Warszawy”. Zresztą może warto jeszcze dziś odkupić od Gremi Media (do niedawna Presspublica) „ŻW” i wznowić wydawanie tego dziennika?

Sprzedaż dziennika „Polska Metropolia Warszawska” (który nie ukazuje się codziennie, więc nawet nie wiem jak taki periodyk nazwać), jest właściwie minimalna i utrzymywana chyba bardziej dla prestiżu, niż realnego dochodu. Gazeta jest cytowana w mediach ogólnopolskich (żaden inny regionalny dziennik nie trafia do przeglądów prasy), poza tym łatwiej z takim tytułem dotrzeć do dużych reklamodawców z centralami w Warszawie i domów mediowych.

Gazety na Mazowszu

Wracając jednak do Mazowsza, uważam, że najtańszą formą zdobycia tych rynków jest stworzenie lokalnych wydań tygodników bezpłatnych, najlepiej pod marką „NaszeMiasto.pl”.

Tytuły wydawane przez Polskapresse.

Dlaczego? Powodów jest kilka:

1) utworzenie własnych tytułów, bez pakowania się w horrendalne koszty na starcie (tak jak zrobiono to uruchamiając pięć tygodników „Nasze Miasto” w 2007 roku, w których i ja pracowałem) będzie tańsze niż próba kupna typowo lokalnych tygodników, których wyceny są oderwane od ich realnej wartości. Ich właściciele wyceniają własne sentymenty, biorą pod uwagę to, że z danej gazety żyje cała ich rodzina i kilka innych. Płacenie 1-1,5 mln zł za lokalny tygodnik to totalna głupota, która może nigdy się nie zwrócić.

2) Posiadając własne drukarnie, koszt ich druku gazety bezpłatnej jest minimalny;

3) W przypadku gazet bezpłatnych można trochę odpuścić sobie jakość tekstów (wiem, że na blogu o nazwie „TrescJestNajwazniejsza.pl” nie powinienem pisać takich rzeczy). I pięć gazet w największych miastach Mazowsza może robić trzech dziennikarzy, zlokalizowani w Warszawie lub w dowolnym z miast (najlepiej, aby pracowali zdalnie z: Płocka, Radomia i Siedlec) plus współpracownicy, którzy zrobią jakieś zdjęcie. Myślę, że miesięczny koszt wydania takiego tygodnika, zamykałby się w kwocie 30 tys. zł (myślę tu o jednym mieście) i nie wierzę, że po kilku miesiącach od startu, nie udałoby się sprzedać reklam o takiej wartości;

4) Gazeta promowałaby serwisy internetowe naszemiasto.pl, które na Mazowszu z racji braku lokalnych redakcji, także mają problemy z własnymi treściami.

5) Z czasem może można by pomyśleć o magazynowych, płatnych wydaniach „Naszego Miasta” lub „Polski”, skoro ten brand jest wciąż utrzymywany w Warszawie. Najpierw jednak, przy minimalnych nakładach, należałoby zadbać o pozyskanie lokalnego contentu, który zasiliłby lokalne serwisy i budować rozpoznawalność marki, zdobywając lokalne rynki reklamowe.

Siła w lokalności

Co zrobi zarząd Polskapresse? Jaki będzie efekt tego połączenia dwóch największych wydawców prasy regionalnej? Zobaczymy.

Ja w każdym bądź razie życzę powodzenia, gdyż uważam, że dobrze i efektywnie można działać mając pewną masę. I nie zgadzam się z opiniami, które czytałem w komentarzach, że z transakcji, gdy chudy, kupił chudszego, nic nie dobrego wyjść nie może. Nic nie będzie wtedy, gdy do zera dodamy zero. Ale gdy wykonamy działanie 1+1 otrzymamy już liczbę 2.

Choć oczywiście już nigdy nie będzie tak jak 10 lat temu. Ale te czasy, po prostu, bezpowrotnie minęły. Trzeba inwestować w internet i być możliwie jak najbliżej ludzkich spraw i lokalnych problemów. Lokalne gazety, które silą się na poruszanie tematów uniwersalnych i ogólnopolskich nie mają wielkich szans na przetrwanie. O przyszłości prasy lokalnej także pisałem.

PS: Ciekawe kiedy Edytor sprzeda „Gazetę Olsztyńską”. Przypomnę, że w 2008 roku miał kupić go fundusz Mecom (dotychczasowy właściciel Mediów Regionalnych, a wcześniej także większościowy udziałowiec Presspubliki).

Robert Stępowski

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.