Prev Next

Kradzież treści – odwieczny problem. Skworz nie gwałci… dziennikarzy

Tomasz Cyz, Andrzej Skworz, Alek Tarkowski, Maria Peltz-Orlińska.

Kto komu kradnie treść? Czy tylko prasa jest pokrzywdzona? Co jest kradzieżą kontentu – przedruk, cytat, omówienie, zabranie samego tematu i zrobienie go po swojemu?

Dwutygodnik.com zorganizował debatę pt. „Moje! Wojna o kontent”, której gośćmi byli: prof. Joanna TOKARSKA-BAKIR (ISNS UW), Andrzej SKWORZ (redaktor naczelny „Press”), Alek TARKOWSKI (Centrum Cyfrowe Projekt: Polska), Maria PELTZ-ORLIŃSKA (natemat.pl). Dyskusję poprowadził Tomasz Cyz, redaktor naczelny dwutygodnik.com.

Jak widzicie w tej notce zamieściłem wideo. Niespełna 10-minutową relację z tej debaty. I mam poważny dylemat, czy przypadkiem uczestnicy debaty nie mają prawa zażądać ode mnie tantiem? Nie mam ich pisemnej zgody na publikację tego materiału. A co, jeśli na blogu sprzedawałbym reklamy i zarabiał na wypowiedziach, a więc pewnej własności i wartości intelektualnej tych osób – czy wówczas mieliby uzasadnione prawo starać się o partycypację w zyskach?

Na szczęście reklam nie sprzedaję i nie zarabiam, a debata odbyła się w ramach „śniadania prasowego”, a więc siłą rzeczy, gdy zaprasza się dziennikarzy na tego typu spotkanie, to wręcz ma się nadzieję, że przyjdą oni nie tylko się najeść, ale również coś napiszą, czy pokażą. Mimo wszystko, zawsze gdy przygotowuję materiał wideo z takiego spotkania, pewne wątpliwości natury moralnej mnie nurtują – czy mogę, czy nie naruszam niczyich praw….

O czym była debata pisał nie będę. Fragmenty zobaczycie w materiale wideo. W ramach podsumowania mogę jedynie pokusić się o jedną obserwację i jedną refleksję:

OBSERWACJA

Debatę zdominował redaktor naczelny miesięcznika „Press” – Andrzej Skworz, który bardzo umiejętnie opowiadał o swoim tytule niemal w każdej wypowiedzi, a przy okazji dostało się i portalowi Wirtualnemedia.pl (w którym przez dwa lata regularnie publikowałem) i Erykowi Mistewiczowi, redaktorowi naczelnemu kwartalnika „Nowe Media” (to zresztą możecie zobaczyć i usłyszeć na materiale wideo). Jestem bardzo ciekaw, czy dziś kiedy kręgosłupy moralne swoim dziennikarzom łamią wszyscy wydawcy, zwłaszcza ci mali, którym brakuje pieniędzy (czasami oczywiście sami dziennikarze nie mają tych kręgosłupów i o moralności nigdy nawet nie słyszeli, więc trudno mówić, że coś się im łamie), pan redaktor Skworz faktycznie może sobie i swoim dziennikarzom pozwolić na wszystko – nawet kosztem utraty jakiegoś poważnego, a może nawet jakiegokolwiek reklamodawcy W IMIĘ PRAWDY, SZCZEROŚCI, WIERNOŚCI ETYCE I IDEAŁOM…? Oby faktycznie to była redakcja prawa i sprawiedliwa (nie mylić z partią polityczną). Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Nigdy nie pracowałem w magazynie „Press”.

REFLEKSJA

Trudny temat sobie wybrali organizatorzy debaty. Ludzie kradli, kradną i będą kraść. Nie wiem skąd się to bierze i mnie cały czas w pewien sposób szokuje, twierdzenie wielu osób, że to co jest w internecie, jest powszechnie dostępne, a więc darmowe. Niektórzy kopiują żywcem, inni to co przeczytają opisują swoimi słowami, jeszcze inni biorą temat, dzwonią do tych samych osób i piszą „swój” materiał. Rzadko się powołują, a jak się nawet powołują na jakiś tytuł, to już raczej do oryginału nie linkują. Często „przeglądy prasy”, a więc streszczenia interesujących daną branżę artykułów, są sprzedawane w płatnych newsletterach (bez dzielenia się oczywiście dochodami z pierwotnym wydawcą).

Nie będę się rozpisywał o notorycznej kradzieży lub „pożyczaniu” zdjęć z internentu, ale właśnie dlatego na moim blogu zdjęcia może nie są profesjonalne, ale większość ich robię sam, a nie kopiuję z innych serwisów i portali (oczywiście logotypów pewnych marek, czy okładek gazet używanych jako ilustracja do moich tekstów nie przygotowuję sam).

Jakoś strasznie dużo ostatnio o etyce w mediach. Świadczy to o tym, że jest tak dobrze z tą etyką, czy tak źle, że trzeba bić na alarm?

Robert Stępowski

Maria PELTZ-ORLIŃSKA, prof. Joanna TOKARSKA-BAKIR.

Andrzej Skworz, Alek Tarkowski.

Maria PELTZ-ORLIŃSKA (natemat.pl)

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.