Prev Next

Jak samemu motywować się do pracy?

Jak się motywować do pracy, nie wychodząc z domu?

Jak się motywować do pracy, nie wychodząc z domu?

Budowanie własnej marki, ale i prowadzenie własnej działalności, nie wymagającej wychodzenia do biura, sklepu czy warsztatu. Wymaga natomiast ogromnej samodyscypliny. Wiem co mówię, gdyż zazwyczaj sam pracuję w domu.

Kiedy prowadzisz własną działalność gospodarczą, a na dodatek nie musisz chodzić codziennie do biura, czy innej stacjonarnej siedziby swojej firmy, niezwykle ciężko zmobilizować się do pracy. Przecież zamiast pracować możesz posprzątać mieszkanie, wyjść do sklepu, umówić się z kimś na kawę lub zwyczajnie „posiedzieć” na Facebooku lub YouTube.

Zazwyczaj nie musisz niczego robić już o godz. 8 czy 9 rano. Jeśli zrobisz to wieczorem, także się nic nie stanie.

Teoretycznie masz rację. Ale kiedyś trzeba to zrobić, a prowadzenie własnej działalności, wbrew ogólnemu przekonaniu, zazwyczaj wcale nie wiąże się z dużą ilością wolnego czasu.

Ja wolę pracować rano niż wieczorem. Podczas tzn. „luźniejszych” tygodni, co oznacza mniej więcej tyle, że terminy wszelkiego typu nie są zagrożone i wystarczy pracować około 10 godzin na dobę, wstaję około godz. 5 rano i zaraz po zrobieniu kawy siadam do komputera. Wtedy mam czas, aby na spokojnie przeczytać i odpowiedzieć na maile.

Kiedy przychodzą okresy wytężonej pracy, potrafię wstawać nawet o godz. 1 w nocy i pracować do godz. 22.

Czy mi się chce?

Pomimo tego, że uwielbiam to co robię, zarówno w wydawnictwach elektronicznych jak i papierowych, to zmobilizowanie się do wstawania około godz. 1 w nocy, po nie więcej niż 4-5 godzinach snu, nie należy do najłatwiejszych.

Kiedy pracujesz w korporacji, dokładnie wiesz, że nie pójście raz czy dwa do „fabryki”, spowoduje zapewne rozwiązanie z Tobą umowy o pracę. Być może jest to kiepski czynnik motywujący, ale bez wątpienia skuteczny. Kiedy pracujesz u i dla kogoś, większość spraw i obowiązków masz poukładane. W przypadku własnej, zwłaszcza małej działalności (takiej jak moja), każdy dzień jest niespodzianką. Sam musisz wymyślać, mobilizować się, wdrażać, oczekiwać i rozliczać siebie samego z efektów.

Wszystkie jest proste i miłe kiedy te efekty są. Gorzej, kiedy mimo Twojej ciężkiej pracy, i ogromnej determinacji, efektów nie ma, a Tobie każdego dnia chce się mniej. Kiedy praktycznie nie wychodzisz z domu, gdy właściwie nie odchodzisz od biurka. Kiedy pracujesz, wysyłasz oferty, spalasz się i wciąż się nic nie dzieje, a nie ma Ci kto nawet powiedzieć co być może robisz źle, co może warto naprawić, albo kiedy powiedzieć sobie dość i zająć się zupełnie inną działalności, czy innymi projektami…

Niekiedy ma się dość. Chciałoby się zostawić to wszystko i pójść na etat, choćby za minimalne wynagrodzenie. Chce się ryczeć i nie ma się siły na nic. Zapewne w takich sytuacjach pomocne okazałyby się antydepresanty. Jeśli jednak uznamy, że wciąż mamy siłę samemu walczyć ze swoimi słabościami, to znów musimy wstać bardzo wcześnie, albo nie kłaść się spać do późna i pracować, wymyślać, wdrażać nowe projekty mając nadzieję, że przyniosą one w bliższej lub dalszej przyszłości samozadowolenie i pieniądze.

Napiszcie proszę mi jak Wy się mobilizujecie i motywujecie, aby codziennie, być może nawet nie wychodząc z łóżka, mobilizować się do pracy.

Robert Stępowski

Moje książki o marketingu terytorialnym i najnowszą książkę „Promocja marki. Poradnik dobrych praktyk” kupicie tutaj>>>

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.