Prev Next

Jak nie wypstrykać się z treści?

Tak, to ja – dawno temu, kiedy kierowałem tygodnikiem „Nasze Miasto” w Ciechanowie.

Łatwo mieć w firmie kreatywną osobę, która codziennie przygotowuje i publikuje treści. Co jednak jeśli jej nie mamy? Musimy przygotować kalendarz wydawniczy, aby zapanować nad treściami.

Każda redakcja z wyprzedzeniem, poza np. głównym grzbietem gazety, planuje kiedy ukazują się poszczególne dodatki tematyczne, które trzeba przygotować, organizując sobie tak pracę, aby wszystko ukazało się w terminie (z szacunku do czytelników i pod presją reklamodawców).

No właśnie. W terminie, a nie wszystko naraz.

W procesie przygotowania treści, czy to na bloga firmowego, czy też naszego osobistego, mamy twórcze wzloty i totalny zanik jakiejkolwiek weny. Innym zaś razem, jesteśmy tak zapracowani, „że nie ma czasu nawet taczki załadować”. Jak w takiej sytuacji znaleźć jeszcze czas na pisanie, czy przygotowywanie materiału wideo?

I tu dochodzimy do najczęstszego problemu blogerów, dla których blog nie jest bezpośrednim źródłem zarobku. Kiedy publikować, aby nie wystrzelać się z pomysłów, gdy przyjdzie wena, a następnie nie milczeć przez kilka tygodni, czy nawet miesięcy?

Rady są dwie:

1) Wyrób w sobie nawyk robienia notatek. Jeśli jesteś przekony, że zapamiętasz pomysły, refleksje, czy obserwacje, które wpadły Ci do głowy np. podczas zakupów w markecie – to uwierz – zapomnisz o nich nim wrócisz do domu. Zapamiętasz co najwyżej, że miałeś świetny pomysł. Oczywiście z pomocą przychodzą telefony, w których możesz zapisać pomysł/refleksję, zrobić zdjęcie, czy nagrać kilka zdań komentarza w wersji audio.

2) Zaplanuj proces wydawniczy, tak jak w każdej profesjonalnej redakcji. Wiem, że przeczy to często powtarzanej opinii, brzmiącej mniej więcej tak: „usiądź, zrób co masz zrobić i dopiero później zajmij się czymś innym”. W przypadku publikowania treści, ta zasada się nie sprawdza. Oczywiście możesz np. napisać kilka notek na bloga jednego dnia, ale nie możesz ich wszystkich opublikować. Ustal sobie plan. I publikuj je np. co dwa dni, lub jedną w tygodniu. Najpierw opublikuj te newsowe, wydarzeniowe, w których odwołujesz się do aktualnie dyskutowanych problemów, a na koniec zostaw te uniwersalne, które nawet za kilka miesięcy nie stracą na swojej aktualności.

Musisz cały czas wzbudzać w swoich Czytelnikach zainteresowanie, zaciekawienie, chęć zaglądania na Twoją witrynę. Aby jednak wyrobić w odbiorcach tą ciekawość, musisz nauczyć go regularnego odwiedzania Twojego bloga.

Lepiej mieć małe grono wiernych czytelników, niż wielu takich, którzy odwiedzili Cię tylko raz i szybko zapomnieli o Twoim istnieniu.

Jak często, kiedy i które materiały publikować – na tego typu pytania staram się dość dokładnie odpowiedzieć w mojej książce poświęconej personal brandingowi. Przydatna może Ci się także książka „Treść jest kluczowa” – Ann Handley, C.C. Chapman.

Zwracam jednak uwagę, że książka opisuje społeczeństwo i realia amerykańskie. Dlatego, o ile masz lat 18-20 i chcesz rozpocząć budowę swojej osobistej marki – „szalej” do woli w internecie. To jest Twoje naturalne środowisko. Jeśli jednak chcesz z przekazem trafić do starszych osób, zwłaszcza jeśli chcesz wykorzystywać content marketing do wsparcia swojego biznesu np. w niewielkiej miejscowości, zastanów się raczej nad przygotowaniem własnej gazety, czy mini biuletynu, jeśli wiesz, ze żaden (poza typowo reklamowym) deal z lokalną prasą nie jest możliwy.

Pomagam w opracowywaniu firmowych biuletynów/gazet, więc jeśli potrzebujesz porady – skontaktuj się ze mną. Zrobienie własnej gazety wcale nie jest dziś ani skomplikowane, ani zbyt kosztowne, choć oczywiście za papier i druk zapłacić trzeba, ale nie ma co się obawiać tych kosztów.

Osoby, które poszukują lekko napisanych porad dotyczących blogowania, odsyłam do Andrzeja Tucholskiego (na co dzień jestKultura.pl), ale od pewnego czasu także blog jestBlog.pl. Książka Kominka „Bloger” także dostarcza wielu cennych informacji, a z racji tego, że została napisana blogerskim językiem, czyta się ją bardzo szybko.

Zatem pamiętaj o planowaniu cyklu wydawniczego. Nikt tego za Ciebie nie zrobi, a materiały muszą być publikowane regularnie, aby Czytelnik wiedział kiedy ma wejść na Twój blog, by znaleźć na nim coś nowego.

Na nieregularne publikowanie możesz sobie pozwolić dopiero, gdy zyskasz „sławę” (dość względny stan) i uznanie, a Twoi Czytelnicy w świecie online i offline będą spijać każde słowo z Twych ust i z Twojego bloga niczym niebiański nektar ;) Tego Ci przynajmniej życzę.

Robert Stępowski

www.TrescJestNajwazniejsza.pl

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.