Prev Next

Content marketing. Kiedy oczekiwać zwrotu z inwestycji?

Content marketing czyli marketing treści.

Content marketing czyli marketing treści.

Content marketing to nie reklama dotycząca „wielkiej wyprzedaży”! W marketing treści musisz inwestować bardzo długo, a efekty i tak mogą być mizerne.

Przyszła szalona moda na content marketing. Przeczytasz o nim na blogach, w branżowych serwisach i gazetach, a także usłyszysz na szkoleniach. Można by odnieść wrażenie, że nie ma dziś nic bardziej skutecznego w marketingu od marketingu opartego na wartościowych i angażujących treściach.

Trudno się z tym nie zgodzić w świecie mediów społecznościowych i wyszukiwarek, ale czy na pewno content marketing jest lekarstwem na wszelkie zło i receptą na prawdziwy, komercyjny sukces Twojej firmy oraz produktu?

Moim zdaniem i z mojego doświadczenia, wynika że niekoniecznie.

Ile czasu i pieniędzy inwestować w content marketing?

Jeśli spodziewasz się szybkiego zwrotu z inwestycji marketingowych, to nie inwestuj w treść. Lepiej zostań przy tradycyjnej reklamie. Zrób ciekawą promocję/przecenę, a na pewno szybko przyciągniesz klientów, natomiast sprzedaż dynamicznie poszybuje w górę.

Nie spodziewaj się, że kilka, kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt wpisów na blogu, lub Twojej firmowej stronie www, kilka podcastów i filmików wideo, za które i tak profesjonalnej agencji, będziesz musiał zapłacić co najmniej kilka tysięcy złotych (jeśli nie więcej) spowoduje jakieś znaczne zainteresowanie Twoją firmą. Tym bardziej, nie przełoży się na sprzedaż.

O tym, czy content marketing działa, czy też nie, będziesz mógł powiedzieć dopiero po opublikowaniu co najmniej kilkuset artykułów, czy materiałów wideo. Oczywiście, jeśli będą spełnione podstawowe warunki, czyli: Twoje treści będą atrakcyjne i użyteczne dla odbiorcy, będą trafiać do bardzo dokładnie wyselekcjonowanego, Twojego potencjalnego klienta i będziesz systematycznie je publikował, a także promował, tak, aby Twoi potencjalni klienci, mieli szanse je przeczytać.

Content marketing sprzedaje czy buduje wizerunek?

Kolejne trudne pytanie, a ja, po części już na nie odpowiedziałem. Treści zarówno sprzedają, jak i budują wizerunek Twojej firmy, marki i Twój własny. Nie wystarczy jednak raz zamówić kilkudziesięciu tekstów, aby zapełnić stronę internetową. Musisz działać jak wydawnictwo i cały czas budzić ciekawość u swoich potencjalnych klientów.

Pamiętaj jednak, że zainteresowanie Twoimi treściami, wcale nie musi przekładać się na sprzedaż, a przynajmniej wcale nie w sposób oczywisty i natychmiastowy. Dbaj o jakość i merytorykę prezentowanych materiałów, a kiedyś, dzięki nim sprzedaż zacznie minimalnie rosnąć.

W moim jednak przekonaniu, jak w przypadku reklamy zwykło się mówić, że przynajmniej połowa wydanych na nią pieniędzy jest wyrzucona w błoto, to w odniesieniu do content marketingu, być może nawet 70 proc. pieniędzy wydanych na treści, może być wydatkiem całkowicie chybionym.

Ilość, różnego rodzaju zmiennych, które mogą mieć wpływ na skuteczność treści w procesie sprzedażowym, jest znacznie większa niż w przypadku klasycznej reklamy.

Dlaczego wszyscy zachwalają content marketing?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Social media i wyszukiwarki potrzebują treści. Google jest ciągle głodny. Bez karmienia go treściami, Twoja strona www spada w rankingach, a przez to potencjalnym klientom, trudniej do Ciebie trafić.

Jest jeszcze jeden ważny czynnik. Zmiany w mediach, zwłaszcza drukowanych, które nastąpiły w ostatnich latach, a które szeroko opisuję zarówno na tym blogu jak i w mojej książce „Promocja marki. Poradnik dobrych praktyk”, sprawiły, że na rynku jest wielu twórców treści, a mały popyt na nie. Dzięki czemu, rynek bardzo szybko postanowił wykorzystać sytuację. Teksty można stosunkowo tanio kupić i drogo sprzedać. Trochę drożej kosztuje wideo, ale na rynku można znaleźć wielu młodych twórców z głową pełną pomysłów, a jeszcze bez wielkiego doświadczenia, którzy przede wszystkim chcą się wykazać, a nie koniecznie dużo zarobić.

Podsumowanie

Content marketing jest skuteczny, pod pewnymi warunkami:

1) Masz bardzo dokładnie zdefiniowanego swojego klienta i potrafisz przygotowywać treści, które będą go interesować

2) Content marketing to „zabawa” na przynajmniej kilka lat, a nie miesięczną kampanię.

3) Treści wcale nie są tańsze od tradycyjnej reklamy (są na pewno tańsze od klasycznej reklamy telewizyjnej, jeśli oczywiście ograniczamy się do własnych działań w internecie).

4) Twój content jest użyteczny, pomaga klientowi w rozwiązywaniu jego problemów, a nie tylko budzi emocje (przez co możemy wykazać np. duże zaangażowanie na Fb), albo być typowym przekazem reklamowym (czyli mało wiarygodne same „ochy” i „achy” na temat firmy, a także produktu).

Robert Stępowski

Polecam moją książkę „Promocja marki. Poradnik dobrych praktyk„, w której także pisze o content marketingu.

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.