Prev Next

Co się dzieje z naszą prasą regionalną?

Jedynka Kuriera Szczecińskiego (9.12.2014)

Jedynka Kuriera Szczecińskiego (9.12.2014)

Ile gazet upadnie w 2015 i 2016 roku? Nawet uruchamiając nowe tytuły prasowe, nikt już nie tworzy kilkusetosobowych (czy minimum kilkudziesięcioosobowych redakcji) i nie można się temu dziwić, gdyż sprzedaż i przychody reklamowe prasy wciąż spadają.

W mediach pracuję od 2000 roku. Najpierw była to prasa lokalna i regionalna, a następnie ogólnopolska („Rzeczpospolita”). Pierwszy mój serwis internetowy powstał w 2005 roku. Później (w 2007 roku) rozwijałem redakcyjnie serwis www.ciechanow.naszemiasto.pl, a w 2008 roku utworzyłem swój serwis www.MarketingMiejsca.com.pl, natomiast rok później www.KochamRawe.pl. W 2010 roku zostałem kierownikiem działu on-line Radia Dla Ciebie, czyli www.rdc.pl

Teraz (od końca 2012 roku), poza serwisami internetowymi, ponownie wróciłem do prasy, teraz w roli wydawcy. Wydaję papierowy, elegancki magazyn o marketingu terytorialnym „MarketingMiejsca.com.pl” i bezpłatną gazetę lokalną „KochamRawe.pl”.

Powyższe dwa akapity, potraktuj Drogi Czytelniku, jako swoistego rodzaju wprowadzenie do tematu. Nie chcę byś pomyślał, że pisze te słowa kolejna osoba, która „nie zna się, więc się wypowie”.

Na rynku reklamy prasowej jest ciężko. Mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, choć nikogo do tego przekonywać na pewno nie muszę. Coraz prawdziwsze staje się jednak stwierdzenie (i nie przypomnę sobie za nic, kto pierwszy o tym mówił), że prasa nie upadnie, ale będzie coraz bardziej ekskluzywna.

I taka jest prawda. W internecie ma być: dużo, szybko i może być byle jak. Papier to prestiż. Jeśli chcesz się umówić z kimś na wywiad do portalu internetowego, to możesz mieć z tym kłopot, jeśli Twoim rozmówcą ma być ktoś z mocnym nazwiskiem. Ale jeśli wywiad, czy wypowiedź miałyby się ukazać w gazecie, choćby w niewielkim nakładzie, to bez wątpienia większość osób znajdzie czas i zrobi wiele, aby wypaść jak najlepiej.

To jednak strona redakcyjna. Jeśli zaś chodzi o reklamę, bywa różnie. Mnie osobiście, dużo łatwiej wciąż namówić reklamodawców do współpracy z drukowanym magazynem „MarketingMiejsca.com.pl” niż z www.MarketingMiejsca.com.pl, ale łatwym zadaniem także to nie jest, choćby ze względu na koszty. Wydawanie gazety nie jest tanie i pomijając już wszystkie inne aspekty, potrzebne są pieniądze (i to nie małe) na druk i skład, do tego należy doliczyć koszty dystrybucji. Tych kosztów nie ma w przypadku internetu, więc i reklama internetowa może być tańsza.

Bawią mnie i dziwią zarazem cały czas Czytelnicy, którzy chcą mieć dostęp do darmowych treści, nie chcą kupować gazet, bo to samo mają w sieci, ale w internecie chcieliby mieć wszystko za free (także treści multimedialne) i czują się oburzeni, że każdy materiał otoczony jest reklamami.

Skąd to święte oburzenie? Ktoś za to musiał przecież zapłacić, abyś Ty, Drogi Czytelniku, mógł czytać i oglądać za darmo. Nawet jeśli są to reklamy wydawcy, to i tak pozwalają ona w sposób pośredni lub bezpośredni, sfinansować przygotowanie „darmowych” treści.

Prognozy wyraźnie pokazują, że Internet będzie „zjadał” budżety reklamowe, które dotychczas trafiały do prasy. Nie będą to wielkie wzrosty, ale wciąż ponad 10-procentowe.

Problem polega jednak na tym, że jak przyznaje światowy potentat reklamy internetowej, a więc firma Google, ponad 50 proc. wyświetlanych reklam, nie jest widocznych dla użytkowników. Wynika więc z tego, że efektywność działań reklamowych to jedynie ponad 40 proc.

Oczywiście zauważalność reklam wyświetlanych w sieci Google, zależy od miejsca, w którym baner jest umieszczony.

Skuteczność reklam prasowych jest dużo większa.

Jak pokazują szacunki zaprezentowane przez ZenithOptimedia Group, w przyszłym roku (2015), magazyny mogą zanotować spadek przychodów reklamowych na poziomie około 15 proc, a rok później nawet 19 proc. Podobna sytuacja dotyczy gazet, gdzie spadki będą się utrzymywać na poziomie około 15-16 proc.

Obiecałem (w poprzednim wpisie dotyczącym „Gazety Wyborczej”) kilka zdań napisać o prasie regionalnej, co w tej chwili czynię.

Kiedy obserwujemy wyniki sprzedaży codziennych gazet regionalnych, trudno nie odnieść wrażenia, że za kilka lat, połowy z nich może już na rynku nie być. Co roku, sprzedaż większości z tych dzienników spada od kilku do kilkunastu procent. Jak więc przekonywać reklamodawców do skuteczności działań reklamowych i to jeszcze za tak duże pieniądze, skoro odbiorców jest coraz mniej?

Oczywiście, że te największe gazety, takie jak „Gazeta Pomorska”, czy „Dziennik Zachodni” wciąż sprzedają się w nakładach podobnych do niektórych gazet ogólnopolskich. Ale weźmy choćby pod uwagę „Dziennik Łódzki”. Jego średnia sprzedaż wynosi dziś niewiele ponad 26 tys. egz., gdy jeszcze stosunkowo niedawno, było to ponad 30 tys. egz. Każdego roku sprzedaż jest o kolejnych kilka tysięcy egz. niższa.

Jednak te gazety, które należą do Polskapresse (również te wydawane przez Media Regionalne) zapewne jeszcze przez kilka najbliższych lat będą sobie całkiem dobrze radzić na rynku. Gorzej będą miały te, za którymi nie stoją duże koncerny np. „Gazeta Olsztyńska” (17 tys.), „Kurier Szczeciński” (12 tys.), „Super Nowości” (8,8 tys.).

Który z tych tytułów sprzeda się jako pierwszy Grupie Wydawniczej Polskapresse? Czas pokaże i myślę, że nie mówimy tu wcale o zbyt odległej perspektywie.

UWAGA: To ostatnia szansa, aby kupując moją najnowsza książkę „Promocja marki. Poradnik dobrych praktyk” otrzymać w prezencie moją książkę o marketingu miast i regionów „Wszystko co chciałbyś wiedzieć o marketingu terytorialnym. Z praktyki polskich samorządów”>>>

Robert Stępowski

Z pochodzenia rawiak z zamieszkania warszawiak. Serce, duszę i cały wolny czas oddałem pisaniu w październiku 2000 roku i tak jest do dziś. Pierwszym moim opublikowanym tekstem był wywiad z Ryszardem Rynkowskim. Później zakochałem się także w marketingu miejsc. Żyję tym co robię. Robię to czym żyję.

Lubię pisać o tym, na czym się znam. Dlatego ten blog poświęcony jest mediom, tym tradycyjnym i społecznościowym, content marketingowi i brandingowi personalnemu. Często pojawiać się tu będą także tematy z szeroko rozumianego obszaru lifestyle.

czytaj więcej...

Najpopularniejsze tematy

  • Zamów książkę

    Wszystkie opublikowane na blogu TrescJestNajwazniejsza.pl materiały są własnością Roberta Stępowskiego. Jeśli chcesz je wykorzystać skontaktuj się z autorem.